Wracając chwilowo do ostatniego postu… Z chłopakiem jest porządku, jeśli chodzi o nasz związek, psychologa póki co nie potrzebuję… Przydałby mi się przyjaciel, którego wczoraj w nocy straciłam…

Tak straciłam kogoś z kim mogłam o wszystkim porozmawiać, pośmiać się. Nie umiał mi nigdy doradzić, bo sam miał problemy i jednak różnica wieku robiła swoje – 22 lata. Jednak był dla mnie takim drugim, lepszym tatą – mówię o swoim niedoszłym teściu.
Jeszcze nie mogę przyjąć tego do siebie, że przez 2 lata widzieliśmy się codziennie, a teraz nie zobaczymy się już nigdy. Jest mi ciężko, tak samo jak mojemu chłopakowi, w końcu to jego tata…
Jak sobie przypominam jak zawsze się kłóciłam z Moim to dzwoniłam do niego, że przyjdę, że pogadamy… Naprawdę traktowałam Go jak kolegę. Wyzywaliśmy się, biliśmy, wygłupialiśmy, pomagaliśmy w jakiś sposób a nawet się kłóciliśmy.
Odkąd przestałam przyjaźnić z moją NAJLEPSZĄ przyjaciółką i kiedy kłóciłam się z chłopakiem miałam Jego… Z mamą nie lubię rozmawiać o sowich problemach, jest ode mnie 40 lat starsza i nie rozumie mnie tak jak inni…
Maciek (bo tak miał na imię), był moim tatusiem, często sobie żartowaliśmy. Tęsknie za nim, mimo, że nie widzieliśmy się może 3 dni…
Szkoda mi okropnie mojego chłopaka, bo w końcu to jego ojciec, mimo że nie mieli za dobrych kontaktów. Mimo, że to dopiero drugi dzień to czuję się taka odrzucona i odtrącona przez to, że On zajmuje się swoją mamą i sobą… Wiem, że mama jest najważniejsza, ale ja też za nim tęsknie, też mi bardzo przykro, też mi Go brakuje. Nie wiem czy zniosę takie odtrącenie jeśli będzie zbyt długo trwało :(
Ogólnie to myślę co dalej będzie… Czy jego mama się wprowadzi do starego mieszkania ojca razem z młodszym bratem, czy on pójdzie mieszkać do mamy, babci i kilku innych osób… Póki co to muszę się pożegnać z nockami u niego, a jak będzie mieszkał u babci to ze wszystkim, nawet ze spotkaniami u niego… Teraz będzie zupełnie inaczej, gorzej, nawet jak będzie mieszkał z mamą i bratem. Nie wiem czy wytrzymam to wszystko, czuję się taka słaba, niepotrzebna. Mam nadzieję, że to minie. Nie wiem czy chcę wiązać z Nim tę przyszlość… Mam okropny mętlik w głowie, pewnie przez to wszystko ;(
SPOCZYWAJ W SPOKOJU MACIEK <3